Eksperci: Europa dwóch prędkości? Polska nie ma co dramatyzować

Inga Czerny, Gazeta Wyborcza, 24.10.2011

Quotes

Link to original article


Polska nie ma co dramatyzować w związku z decyzją szczytu strefy euro w niedzielę, by się dalej integrować, bo strategicznym interesem strefy euro, szczególnie Niemiec, jest trzymanie otwartych drzwi, zwłaszcza dla Polski - uważają eksperci, z którymi rozmawiała PAP. [...]

Także ekspert brukselskiego think tanku European Policy Center uważa, że "konieczna" jest głębsza integracja w kwestiach gospodarczych i fiskalnych siedemnastki.

"Owszem, integracja 17 będzie postępować i będą podejmować pewne decyzje tylko w swoim gronie, ale czy to spowoduje jakąś przepaść i Europę dwóch prędkości? Po pierwsze, już jest wiele prędkości w UE, a po drugie, w moim głębokim przekonaniu 17 będzie zależeć, by pozostać otwartą. To jej strategiczny interes" - powiedział PAP Janis A. Emmanouilidis z EPC.

Obaj eksperci podkreślili, że przyjęcie nowego kraju do strefy euro byłoby bardzo dobrym sygnałem: że strefa euro działa dobrze. "Nikt nie chce końca rynku wewnętrznego" - dodał Klau.

Emmanouilidis zwrócił uwagę, że są różnice między krajami, np. Wielką Brytanią, która nie chce przyjąć euro, "a tymi, które nie tylko mają traktatowy obowiązek wejścia, ale też chcą wejść do euro". "Choć teraz może trochę się wahają, widząc, co się dzieje w strefie euro - co jest do zrozumienia" - dodał na marginesie. "Ale z polskiej perspektywy nie należy dramatyzować, wręcz przeciwnie, bo Polska, tak jak w przeszłości weszła do Paktu Euro plus, też będzie mieć okazje, by się włączać do integracji gospodarczej i utrzymać związki, a także pokazać konstruktywne zaangażowanie choćby w debacie o zmianie traktatu" - powiedział.

Niedzielny szczyt zdecydował bowiem, by sprawdzić możliwość zmiany traktatu UE w celu wzmocnienia zarządzania gospodarczego strefy euro. Van Rompuy ma do grudnia przedstawić pierwsze wnioski w tej sprawie. Do zmiany traktatu UE potrzebna byłaby zgoda wszystkich 27 państw UE, a nie tylko 17. Na zmianę traktatu naciskają głównie Niemcy. Proponują m.in., by umożliwić stawianie przed Trybunałem Sprawiedliwości UE niesubordynowanych państw, które łamią zapisane w Pakcie Stabilności i Wzrostu zasady dyscypliny finansów publicznych.

"Pomimo silnej opozycji z wielu krajów, a także ekspertów i analityków, myślę, że Niemcy i Holendrzy bardzo nalegają, by mieć reformy, które wymagają zmiany traktatu, i pewne pomysły niemieckie mają sens. A w przeszłości widzieliśmy, że jeśli Berlin czegoś bardzo chce, to nawet jeśli większość krajów jest przeciw, na koniec mają to, o co prosili" - powiedział Emmanouilidis. Zwrócił jednak uwagę, że proces zmian traktatu potrwa kilka lat, zakończy się najwcześniej w 2013-2014 roku. "To zabierze wiele lat. Niedziela to nie był dzień przełomu. Po pierwsze zobaczymy, czy im się uda, jak daleką pójdą, co dalej z kryzysem. Polsce udało się przejść kryzys nieźle i to jest bardzo silny argument na jej korzyść" - dodał.

For the entire article see here.


Latest media contributions

Die EU hat die Wahl: Vorwärts oder rückwärts?
Quotes, Deutsche Welle, 16.05.2019

Stillstand im Euro-Land: Woran es in der Währungsunion hapert
Quotes, Handelsblatt, 15.05.2019

Comicios cruciales para el destino de la UE
Quotes, Deutsche Welle, 13.05.2019

Bilanz des EU-Gipfels in Sibiu
Interview, SWR2 Aktuell, 09.05.2019

Dialogue between EU and citizens ‘must be a continuous process’
Interview, KBF Newsletter, 08.05.2019

Der Briten langer Abschied
Quotes, Wiener Zeitung, 08.05.2019

Germany’s ‘joke’ party wants seat at EU table
Quotes, Politco, 08.05.2019

Die Szenarien für die Zukunft der EU
Quotes, ORF (Austria), 07.05.2019

Eiropas parlamenta vājums - šķietams; čakli deputāti var paveikt nozīmīgas lietas
Quotes/Interview, LSM (LV), 06.05.2019

Reform des Vertrags von Lissabon
Interview, ORF ZIB 1, 06.05.2019


Media